wtorek, 15 kwietnia 2014

Samotny wieczór w Clown&Bard.

Kiedy znudziły ci się już imprezy w pobliżu recepcji, a ludzi masz ochotę lać po twarzy zamiast wypić sobie z nimi karniaczka, należy zrobić sobie samotny wieczór z dala od wszystkich. Dzisiaj właśnie ja mam taki nastrój, zrobiłam sobie romantyczny wieczór sam na sam.


Czemu wrzucam zdjęcie okna mówiąc o samotnym wieczorze? Już tłumaczę. Czasem zostawiam to okno otwarte na noc - za oknem jest wspólny korytarz do drzwi głównych - wejściowych. Niekiedy Maki. przychodzi się przywitać po imprezie. Zachodzi mi do okna, kiedy słyszy, że nie śpię - przeważnie słyszy muzykę. Przychodzi wtedy plotkować. Jako, że chcę mieć dzisiaj samotny wieczór, okno jest zamknięte.


Dyskoteka gra.




Może potem gdzieś wypełznę na miasto. Ale zdecydowanie nie idę na dół dzisiaj. Co za dużo to niezdrowo. Poza tym ostatnio to miejsce jest pełne ludzi, których nie znam, a nie bardzo ostatnio mam ochotę poznawać nowe twarze. Mam nadzieję, że mi to przejdzie, bowiem słuchanie historii ludzi z drugiego końca świata jest takie przejmujące i wiem, że nie zdarzy mi się to w takich ilościach, jak tutaj. Może jutro zejdę na dół, dzisiaj jednak trzymam się z dala od tego grajdołu :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz