czwartek, 10 kwietnia 2014

Uffff!

Już po przeprowadzce. Jeszcze jutro N. przyjdzie skończyć malować mi pokój (zażyczyłam sobie na biało-czerwono, biały jest nudny!). Możecie zobaczyć pierwsze próby zadomowienia się:






Tak, tak - tam w lustrze to niestety ja.



Zadania na dziś:
- Wykąpać się w tej ogromnej wannie,
- iść do J. zrobić pranie,
- kupić kosz na śmieci i małe lusterko.

Jednocześnie chciałam przeprosić za jakość zdjęć. Życie zmusiło mnie do tego, że mam tylko telefon. Aparat zostawiłam na poprzednim miejscu zamieszkania. Rozmawiałam już z F. - chce sprzedać swój aparat za 600 CZK, więc myślę, że jakoś się dogadamy :)

PS. Maki. też przeprowadziła się na to samo piętro - pozostajemy sąsiadkami. Powiedziała mi, że nadal będzie piec ciasta. Mamy tutaj piekarnik. Jest uroczo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz